Bolesna porażka po meczu pełnym zwrotów akcji
Spotkanie 25. kolejki ze znacznie wyżej notowanym zespołem Dolpasz Skokowa (3. miejsce w tabeli) zakończyło się naszą porażką 6:3. Wynik nie oddaje jednak tego, co działo się na boisku, bo przez długi czas byliśmy bardzo blisko sprawienia niespodzianki.
Kapitalny początek i prowadzenie 0:2
Od pierwszych minut nasz zespół wyglądał bardzo dobrze i nie było widać różnicy w tabeli. W 21. minucie świetnie z akcją wyszedł Dima Pisarenka, otwierając wynik spotkania. Zaledwie dwie minuty później było już 0:2 - bramkę zdobył Kacper Pilak.
Prowadzenie z tak wymagającym rywalem i dobra gra zespołu mogły napawać optymizmem.
Zwrot akcji i odpowiedź Perły
Jeszcze przed przerwą gospodarze zdobyli bramkę kontaktową (39’), a po zmianie stron poszli za ciosem. W 63. i 69. minucie tracimy kolejne gole - najpierw po zamieszaniu w polu karnym, a następnie po uderzeniu z rzutu wolnego.
Z 0:2 zrobiło się 3:2, ale nasz zespół potrafił odpowiedzieć. Po jednej z akcji w polu karnym Kacper Pilak doprowadził do wyrównania na 3:3, kompletując dublet i przywracając nas do gry o punkty.
Końcówka, która boli
Decydujące momenty spotkania były dla nas bardzo bolesne. Przy wyniku 3:3 rywal otrzymał czerwoną kartkę i od 82. minuty grał w osłabieniu. Sytuacja wydawała się sprzyjająca, żeby powalczyć o zwycięstwo.
Niestety chcąc zdobyć komplet punktów, zbyt mocno się odkryliśmy. Stracona bramka na 4:3, a następnie szybkie kontry przeciwnika sprawiły, że końcowo przegrywamy 6:3.
Na przebieg końcówki wpływ miały również braki kadrowe i widoczne zmęczenie zespołu.
Czas na reakcję
To spotkanie, mimo wysokiego wyniku, pokazało że potrafimy rywalizować z czołówką ligi. Tym razem zabrakło skuteczności i chłodnej głowy w końcówce.
Przed nami mecz z Sokołem Wielka Lipa oraz decydująca faza sezonu. Teraz kluczowe będzie przełożenie tego doświadczenia na jeszcze większą koncentrację i walkę o utrzymanie w A klasie.
Komentarze (0)
Bądź pierwszą osobą, która skomentuje ten artykuł.
Ładowanie komentarzy...