Karol Świdziński, nowy napastnik Perły Węgrów, w klubowych barwach

Karol Świdziński w Perle! 28 bramek, 193 cm i głód gry

OFICJALNIE: KAROL ŚWIDZIŃSKI ZAWODNIKIEM PERŁY
Oficjalnie: Karol Świdziński zawodnikiem Perły Węgrów!

Dwa dni, dwa wzmocnienia ofensywy. Dzień po ogłoszeniu Kuby Pawłowskiego przedstawiamy kolejnego nowego zawodnika Perły Węgrów. Na zasadzie transferu definitywnego dołącza do nas Karol Świdziński - 21-letni napastnik, który w minionym sezonie zdobył 28 bramek i wnosi do naszego ataku coś, czego dotąd po prostu nie mieliśmy.

28 bramek w jednym sezonie

Karol przychodzi do nas z UKS Postolin, gdzie występował na poziomie B klasy. Sezon 2025/26 zamknął z dorobkiem 28 bramek. Uczciwie trzeba dodać, że mowa o szczeblu niższym od naszego, więc sama liczba nie mówi jeszcze wszystkiego. Ciekawiej robi się jednak, gdy zestawimy ją z dorobkiem całej drużyny.

Postolin zakończył rozgrywki na trzecim miejscu, bez awansu, a w całym sezonie zdobył 78 bramek. To oznacza, że Karol odpowiadał za ponad jedną trzecią wszystkich goli swojej drużyny - i to właśnie robi wrażenie. W większości zespołów trafienia rozkładają się na kilku zawodników, a tutaj jeden napastnik wziął na siebie ogromną część roboty pod bramkami rywali. To pokazuje kogoś, kto był realnym punktem odniesienia w ataku, a nie tylko dostawiał nogę do gotowych sytuacji.

Rzecz jasna zmiana poziomu rozgrywek zawsze oznacza inne tempo, inną intensywność i mocniejszą defensywę. A klasa to kolejny szczebel w górę i nie ukrywamy, że przed Karolem stoi konkretne wyzwanie. Liczymy jednak, że instynkt strzelecki przenosi się między ligami - a tego mu na pewno nie brakuje.

Rzecz jasna zmiana poziomu rozgrywek zawsze oznacza inne tempo, inną intensywność i mocniejszą defensywę. A klasa to kolejny szczebel w górę i nie ukrywamy, że przed Karolem stoi konkretne wyzwanie. Liczymy jednak, że instynkt strzelecki przenosi się między ligami - a tego mu na pewno nie brakuje.

193 centymetry, których nam brakowało

Karol ma 21 lat i 193 cm wzrostu. To dokładnie ten profil klasycznej "dziewiątki", jakiego w naszej ofensywie do tej pory nie mieliśmy. I nie chodzi tu wyłącznie o same centymetry w tabeli statystyk, bo wzrost sam z siebie nie gwarantuje jeszcze niczego. Chodzi o to, co Karol z tych warunków wyciąga.

Groźny w powietrzu

W minionym sezonie pięć z 28 bramek Karol zdobył głową. To pokazuje, że w grze w powietrzu czuje się naprawdę pewnie - a dla nas oznacza zupełnie nową broń przy dośrodkowaniach i stałych fragmentach gry.

Do tej pory nasze rzuty rożne i wolne w okolicach pola karnego rywala nie były elementem, na którym budowaliśmy przewagę. Teraz w szesnastce pojawi się zawodnik, którego trzeba będzie pilnować dwójkowo przy każdym dośrodkowaniu. To zmiana, którą przeciwnicy powinni odczuć.

Warunki fizyczne to jednak nie wszystko, co Karol wnosi. To także szybki i waleczny napastnik, który świetnie odnajduje się w polu karnym i bardzo dobrze szuka podań za linię obrony rywala. Właśnie ta umiejętność wchodzenia w wolne przestrzenie może być jednym z jego największych atutów w naszej grze.

Pokazał się już w naszych barwach

Kibice, którzy śledzili nasze przygotowania, widzieli Karola na boisku, choć jeszcze nie znali jego nazwiska. Pamiętacie sparing z Baryczą III Sułów i drugiego testowanego zawodnika, który w 70. minucie po długim podaniu Damiana Stanisza poradził sobie z trójką obrońców i wpakował piłkę do siatki? To właśnie on.

Ta bramka dała nam wtedy prowadzenie 2:1 i była jednym z najlepszych indywidualnych fragmentów całego sparingu. Pokazała też, że Karol to nie tylko napastnik czekający na dośrodkowanie - potrafi wziąć piłkę i zrobić różnicę sam.

Piłkarska droga przez wiele przystanków

Karol sam mówi o sobie wprost, że nie jest wychowankiem żadnego konkretnego klubu, bo barwy zmieniał często. Jego piłkarska mapa jest naprawdę rozbudowana i prowadzi przez kilka szczebli rozgrywek w regionie.

Taka droga ma swoje minusy, bo trudno mówić o jednym klubowym domu. Ma jednak i mocną stronę: Karol zdążył poznać różne drużyny, różnych trenerów i różne wymagania, a to w piłce amatorskiej bywa cenniejsze niż spokojna kariera w jednym miejscu.

Co przekonało go do Perły

Przy tym transferze kluczową rolę odegrała jedna osoba - trener Krzysztof Nowak. Karol zna naszego szkoleniowca i dobrze pamięta, w jakich okolicznościach przejmował on drużynę oraz jak wyprowadził ją z trudnej sytuacji w rundzie wiosennej. To był dla niego najważniejszy argument.

Dla nas to dobra wiadomość z jeszcze jednego powodu. Ciągłość pracy trenerskiej, o której pisaliśmy przy okazji przedłużenia współpracy z trenerem Nowakiem, zaczyna przynosić efekty także poza boiskiem. Nazwisko szkoleniowca stało się argumentem w rozmowach transferowych - a to dla klubu z naszego poziomu naprawdę spora wartość.

Cele na nowy sezon

Karol nie owija w bawełnę, gdy mówi o tym, czego oczekuje od nadchodzących rozgrywek. Zarówno od siebie, jak i od całej drużyny.

Oczekuję od tego sezonu, że będę dawać z siebie 100% na każdym meczu i treningu. A od zespołu tego, że będziemy walczyć o czołowe miejsca w tabeli, bo jest tu bardzo duży potencjał.

Karol Świdziński

Ambitne słowa, zwłaszcza w kontekście naszej ostatniej kampanii, w której do samego końca biliśmy się o utrzymanie. Ale świeże spojrzenie zawodnika z zewnątrz, który dostrzega w tej drużynie potencjał, ma swoją wartość. Sami też chcemy w tym sezonie wyglądać inaczej niż w poprzednim.

Warto podkreślić, że Karol jest z nami od pierwszych dni okresu przygotowawczego. Przez cały ten czas pracował z zespołem, przeszedł testy pomyślnie i wykazał wyraźną chęć gry w naszych barwach - a my zrobiliśmy swoje, żeby udało się go zakontraktować. Dopiero dziś możemy jednak ogłosić to oficjalnie. Sam przyznaje, że z chłopakami gra mu się dobrze, ale nad wspólnym zgraniem chce jeszcze popracować, bo automatyzmów w ataku nie buduje się w kilka tygodni.

Czasu na szlifowanie zgrania nie zostało wiele. Już w sobotę 1 sierpnia czeka nas pierwszy oficjalny mecz sezonu w Pucharze Polski, a 15 sierpnia inauguracja ligi przed własną publicznością.

Ofensywa nabiera kształtu

Po odejściu Dimy Pisarenki mieliśmy w ofensywie wyraźne miejsce do zagospodarowania. Kuba Pawłowski był pierwszym krokiem, Karol Świdziński jest drugim - i obaj wnoszą do naszego ataku swoje własne atuty.

Kuba czuje się świetnie na boku pomocy, ale równie dobrze radzi sobie jako typowa "dziewiątka", gdzie w pełni wykorzystuje swoją szybkość i drybling. Karol dokłada do tego fizyczność i grę w powietrzu, a przy tym sam też jest szybki i mocny w pojedynkach oraz doskonale czuje moment, w którym trzeba ruszyć za linię obrony. Trener Nowak zyskuje więc w ataku realne warianty i większą swobodę w układaniu składu.

W skrócie

  • ▪️ Karol Świdziński dołącza do Perły Węgrów na zasadzie transferu definitywnego
  • ▪️ Napastnik, 21 lat, 193 cm wzrostu
  • ▪️ Poprzedni klub: UKS Postolin (B klasa), 28 bramek w sezonie 2025/26, z czego pięć głową
  • ▪️ Postolin zakończył sezon na trzecim miejscu z 78 bramkami - ponad jedna trzecia z nich to trafienia Karola
  • ▪️ Wcześniej m.in. KS Łozina, Sparta Skarszyn, Orzeł Biedaszków Wielki oraz drużyny młodzieżowe Boru Oborniki Śląskie i Polonii Trzebnica
  • ▪️ Z drużyną trenuje od pierwszych dni okresu przygotowawczego, strzelił bramkę w sparingu z Baryczą III Sułów
  • ▪️ Kluczowym argumentem przy transferze była osoba trenera Krzysztofa Nowaka

Karol - witamy w Perle i życzymy powodzenia w biało-niebiesko-złotych barwach. Liczymy na Twoje bramki od pierwszej kolejki.

Sprawdź terminarz nowego sezonu

Inauguracja A klasy już 15 sierpnia u siebie z KS Zbytowa. Sprawdź komplet terminów rundy jesiennej i zaplanuj, na których meczach będziesz z nami.

Zobacz terminarz

Komentarze

Ładowanie komentarzy...