14 lipca wyszliśmy na pierwszy trening, a już w najbliższą sobotę zagramy o ligowe punkty. Między tymi dwiema datami zmieściły się trzy sparingi, dwa mecze pucharowe, trzy oficjalnie ogłoszone transfery i sześć pożegnań. Podsumowujemy okres przygotowawczy Perły Węgrów przed sezonem 2026/27.
Start od zera i od razu na głęboką wodę
Przygotowania ruszyły 14 lipca otwartym treningiem, na który zaprosiliśmy wszystkich chętnych do spróbowania swoich sił w naszych barwach. Frekwencja na pierwszych zajęciach naprawdę nas ucieszyła, a na murawie pojawiło się kilka nowych twarzy.
Plan zakładał, że pierwsza sobota będzie należała do gry wewnętrznej, ale terminarz szybko zweryfikował te założenia. Zamiast sprawdzianu we własnym gronie od razu weszliśmy w tryb prawdziwego meczu - i to zaledwie po dwóch jednostkach treningowych.
Trzy sparingi, trzy różne historie
Perła Węgrów 3:3 KS Brochów (18 lipca)
Pierwszy sprawdzian z solidnym rywalem z A klasy. Trener Krzysztof Nowak wystawił dwie pełne jedenastki, które zagrały po jednej połowie, więc każdy złapał swoje minuty na starcie przygotowań. Do przerwy prowadziliśmy 3:0, a wszystkie trzy bramki zdobył jeden z testowanych wtedy zawodników. Po zmianie stron cała nowa jedenastka i zupełnie inny obraz gry - Brochów odrobił straty i dowiózł remis.
Barycz III Sułów 2:2 Perła Węgrów (24 lipca)
Mecz przeniesiony na wyjazd i na piątek, bo na naszym boisku ruszyły prace renowacyjne. Gospodarze zaczęli mocnym pressingiem, ale po wyrównaniu Bartka Iwańczyka po podaniu Damiana Karczewskiego to my przejęliśmy inicjatywę. W 70. minucie na 2:1 trafił kolejny testowany zawodnik, jednak w końcówce znów zabrakło nam kontroli nad wynikiem.
Perła Węgrów 6:1 Polonia Trzebnica II (30 lipca)
Sparing, którego jeszcze kilka dni wcześniej w ogóle nie było w planach, a okazał się najlepszym meczem całych przygotowań. Do przerwy 4:1, drugą połowę wygraliśmy 2:0 przy niemal całkowicie zmienionej jedenastce. Na listę strzelców wpisali się Kuba Fryzowski, Karol Świdziński (dwie bramki), Jacek Łuczek z rzutu karnego, Damian Karczewski oraz jeden z testowanych graczy. Wreszcie dowieziony do końca sprawdzian.
Wynik nie był najważniejszy
W sparingach liczy się przede wszystkim dobra jednostka treningowa, minuty w nogach i konkretne wnioski. Ale przy dwóch pierwszych remisach coraz głośniej mówiliśmy o jednym: potrzebujemy nauczyć się dowozić korzystny wynik do ostatniego gwizdka.
Puchar Polski, czyli przygotowania o stawkę
Formalnie Puchar Polski to już rozgrywki o stawkę i pierwsze oficjalne mecze sezonu. W praktyce dały nam jednak dokładnie to, czego szuka się w okresie przygotowawczym - tyle że pod presją, której żaden sparing nie zastąpi.
W I rundzie pojechaliśmy do Minkowic Oławskich w mocno okrojonym składzie, bez wszystkich nowych zawodników. Rywal bronił się niemal całym zespołem i po bezbramkowym remisie o awansie zdecydował konkurs rzutów karnych, wygrany przez nas 2:4. Bohaterem został Damian Stanisz, który najpierw uratował nas w końcówce regulaminowego czasu, a potem obronił czwarte uderzenie gospodarzy.
Tydzień później, na Estadio La Perła, zmierzyliśmy się z KS WIWA Goszcz. Do przerwy przegrywaliśmy, ale z każdą minutą grało nam się lepiej. Kuba Pawłowski wyrównał po podaniu Ayouba Boudadiego, a Bartek Iwańczyk z rzutu karnego dał nam prowadzenie po faulu na Krzysztofie Milewiczu. W samej końcówce goście wyrównali z jedenastu metrów, a w konkursie rzutów karnych byli bezbłędni. Puchar pożegnaliśmy w II rundzie.
Bilans okresu przygotowawczego
- 5 rozegranych spotkań: 3 sparingi i 2 mecze Pucharu Polski
- 13 bramek strzelonych, 8 straconych
- Ani jednej porażki w regulaminowym czasie gry
- 1 wygrany i 1 przegrany konkurs rzutów karnych
- 3 oficjalnie ogłoszone transfery i 6 pożegnań
Nowe twarze i pożegnania
Latem do zespołu dołączyli Kuba Pawłowski, Karol Świdziński oraz powracający po krótkiej przerwie Kacper Stanisz. Ciekawostka: cała trójka wpisała się na listę strzelców w naszych barwach jeszcze zanim zdążyliśmy ogłosić ich oficjalnie. Kuba skompletował hat-tricka w sparingu z Brochowem, Karol trafiał w Sułowie, a Kacper w meczu z Polonią Trzebnica II.
To wciąż nie koniec pracy nad kadrą. Kilka nazwisk jest jeszcze w drodze i o każdym poinformujemy Was osobno, gdy tylko wszystko będzie dopięte.
Okres przygotowawczy to jednak nie tylko nowe twarze. Barwy Perły opuściło sześciu zawodników: Dawid Rzepka, Dima Pisarenka, Artem Stasenka, Marcin Iwańczyk, Arkadiusz Suchański oraz Igor Pilarczyk. Za każdą minutę spędzoną w naszej koszulce dziękujemy, a w nowych klubach życzymy powodzenia. Z kilkoma z nich zobaczymy się jeszcze w tym sezonie po drugiej stronie boiska.
Z czym wchodzimy w sezon
Po miesiącu pracy zabieramy ze sobą kilka konkretów: wysoką frekwencję na treningach, coraz lepsze zgranie nowych zawodników z resztą zespołu i ofensywę, która w ostatnich sprawdzianach wyglądała naprawdę obiecująco. Do poprawy zostaje przede wszystkim koncentracja w końcówkach meczów - to właśnie tam straciliśmy najwięcej w tych przygotowaniach.
Sprawdziany się skończyły. Teraz liczą się punkty.
Kolejka 1: Perła Węgrów - LZS Zbytowa
Inauguracja sezonu 2026/27 przed własną publicznością. Zapraszamy na trybuny!
Sprawdź pełny terminarz sezonu 2026/27
Komplet terminów rundy jesiennej, herby rywali i podgląd najbliższych meczów w jednym miejscu.
Zobacz terminarz
Komentarze (0)
Bądź pierwszą osobą, która skomentuje ten artykuł.
Ładowanie komentarzy...