Okres przygotowawczy do sezonu 2026/27 wszedł w fazę gier kontrolnych. Pierwszym sprawdzianem miała być gra wewnętrzna, ale plany uległy korekcie i zamiast meczu we własnym gronie zmierzyliśmy się z A-klasowym KS Brochów. Spotkanie zakończyło się remisem 3:3, choć na przerwę schodziliśmy prowadząc 3:0.
Sparing zamiast gry wewnętrznej
Zgodnie z pierwotnym planem przygotowań sobota 18 lipca miała należeć do gry wewnętrznej. Terminarz zweryfikowało jednak życie - naszemu rywalowi wykruszył się sparingpartner na ten weekend, dzięki czemu już pierwszy sprawdzian mogliśmy rozegrać z prawdziwym przeciwnikiem.
To ważna zmiana, bo KS Brochów to zespół z naszego poziomu rozgrywkowego, z którym spotkamy się również w nadchodzącym sezonie ligowym. Trudno o lepszy punkt odniesienia na starcie pracy.
Trzeba jednak pamiętać, w jakim momencie przygotowań rozegraliśmy to spotkanie. Drużyna miała za sobą zaledwie dwie jednostki treningowe po miesięcznej przerwie, a mimo to od razu musiała przejść w tryb meczowej rutyny.
Szeroka kadra i dwie jedenastki
Do tego spotkania podeszliśmy w bardzo szerokim gronie kadrowym. Trener Krzysztof Nowak wystawił dwie pełne jedenastki, z których każda zagrała jedną połowę. Dzięki temu wszyscy obecni zawodnicy rozegrali zbliżoną liczbę minut i odbyli pełnowartościową jednostkę na starcie przygotowań.
Na boisku pojawiła się także grupa zawodników testowanych. Czterech z nich rozpoczęło mecz w wyjściowym składzie i każdy zaznaczył swoją obecność w tym spotkaniu.
Pierwsza połowa: pełna kontrola i trzy bramki
Pierwsza część gry należała do nas, choć na trafienia trzeba było chwilę poczekać. Rywal stracił czujność dopiero w drugiej części tej połowy.
Pierwszą bramkę zdobyliśmy po długim podaniu Daniela Krasinkiewicza za linię obrony, po którym jeden z testowanych zawodników znalazł się w sytuacji sam na sam.
Przy drugim golu akcję zapoczątkował przerzut Michała Mszycy na skrzydło do Kamila Dulnika, a jego dogranie w pole karne zamienione zostało na bramkę precyzyjnym strzałem z okolic szesnastego metra.
Trzecie trafienie padło po współpracy dwóch testowanych graczy i kolejnej sytuacji sam na sam.
Trzy bramki, jeden zawodnik
Wszystkie trafienia dla Perły zdobył ten sam testowany zawodnik. Mocny akcent na start przygotowań i mamy nadzieję, że już wkrótce oficjalnie zasili nasze szeregi.
Druga połowa: wymiana całej jedenastki
Na przerwę schodziliśmy prowadząc 3:0, a po niej na murawie zameldowała się cała nowa jedenastka. Podobne ruchy wykonał również rywal, co wyraźnie odmieniło obraz gry - Brochów zaczął wracać do tego spotkania.
Pierwszego gola dla przeciwnika straciliśmy po rzucie rożnym, gdy zabrakło skutecznej interwencji na pierwszym słupku, a rywal uderzeniem głową skierował piłkę do siatki. Druga bramka to indywidualny błąd w naszej defensywie - piłka niefortunnie skozłowała przed obrońcą, który nie zdołał jej przejąć.
Mieliśmy też swoje momenty w ofensywie, ale żadnej z akcji nie udało się przypieczętować golem. Rywal wyrównał jeszcze przed końcowym gwizdkiem.
Ocena trenera
O spojrzenie na ten sprawdzian i pierwsze wnioski z przygotowań poprosiliśmy trenera Krzysztofa Nowaka.
Główny cel pierwszego meczu został spełniony. Niemal wszyscy zawodnicy zagrali po 45 minut, swoje wybiegali i mogli zaprezentować formę po miesięcznej przerwie. Bardzo cieszy dyspozycja zawodników testowanych - to gracze, którzy podniosą jakość naszego zespołu i realnie włączą się do walki o miejsce w pierwszej jedenastce. Dobrym prognostykiem przed nowym sezonem jest też powrót Damiana Stanisza, Michała Drzewicza i Michała Mszycy, czyli piłkarzy z dużą jakością i umiejętnościami. Na plus zapisuję liczbę wykreowanych okazji, ale musimy grać jeszcze odważniej na połowie przeciwnika i wygrywać pojedynki 1x1, żeby tworzyć przewagę. Nie możemy przy tym zapominać o pracy w defensywie, bo mimo trzech bramek strzelonych w pierwszej połowie przeciwnik również miał swoje sytuacje. Przed nami kolejny tydzień okresu przygotowawczego - dokładamy obciążeń, żebyśmy byli gotowi na starcia ligowe.
Krzysztof Nowak, trener Perły Węgrów
Co wynosimy z tego meczu
W skrócie
- ▪️Pierwszy sprawdzian rozegrany po zaledwie dwóch treningach
- ▪️Dwie pełne jedenastki, każda po 45 minut gry
- ▪️Czterech nowych zawodników w wyjściowym składzie i bardzo dobre wrażenie
- ▪️Trzy bramki w pierwszej połowie, trzy stracone w drugiej
- ▪️Powroty Damiana Stanisza, Michała Drzewicza i Michała Mszycy do drużyny
Jak to zwykle w sparingach bywa, ostateczny wynik schodzi na drugi plan. Najważniejsza była dobra jednostka treningowa, wybiegany czas na murawie i konkretny sprawdzian z wymagającym przeciwnikiem. To spotkanie pokazało nasze mocne strony, ale obnażyło też obszary, nad którymi musimy pracować więcej - przede wszystkim w defensywie i przy wykańczaniu akcji.
Przed nami kolejny tydzień przygotowań i następny mecz kontrolny. Na boisku w Węgrowie rozpoczęły się jednak prace renowacyjne, dlatego termin oraz miejsce kolejnego sparingu wciąż pozostają w ustalaniu. Wszystkie szczegóły przekażemy, gdy tylko będą pewne.
Bądź na bieżąco z przygotowaniami
Wszystkie terminy sparingów, mecze Pucharu Polski i start sezonu 2026/27 znajdziesz w naszym terminarzu.
Zobacz terminarz
Komentarze (0)
Bądź pierwszą osobą, która skomentuje ten artykuł.
Ładowanie komentarzy...